Kronika parafii

spisał: ks. Jan Kwasik – proboszcz parafii

Parafia Warzyń (niem. Watyn) jest parafią starą, od samego początku katolicką. Są już wzmianki o niej w XII w. Kościół parafialny pochodzi z XVI w. Jest to budowla w stylu mieszanym – wieża romańska, kościół – renesans i gotyk.Dokumenty dotyczące parafii zaginęły w czasie działań wojennych 1945r. Ludności katolickiej niemieckiej było na tych terenach niewiele. Do parafii za czasów niemieckich należał Warzyń, Radecz, Żerków i Żerkówek. Po wyzwoleniu w 1945 r. pierwszym proboszczem parafii przez krótki czas był ks. Edmund Wiącik. Później parafię objął ks. Jan Puk, który od samego początku przeniósł siedzibę parafii do Brzegu Dolnego. Wcześniej kościół parafialny był tylko filią. Ksiądz przyjeżdżał co pewien czas odprawiać Mszę św. W późniejszym okresie w każdą niedzielę była tu sprawowana Msza św.

W 1955 r. zaczęto budować dwa osiedla – Osiedle Fabryczne i Osiedle Warzyń Nowy. To zmusiło proboszcza do zainteresowania się tą częścią parafii. Dlatego ks. Proboszcz Jan Puk polecił ks. Henrykowi Wykrocie otoczyć opieką wiernych zamieszkujących na Osiedlach. Plebania i organistówka zostały zajęte wskutek nieroztropności proboszcza i wiernych przez ludzi cywilnych i utracona dla kościoła do dnia dzisiejszego. Przez jakiś czas plebania była niezamieszkała przez nikogo. W roku 1956 spłonęły zabudowania gospodarcze Piotra Wasylkiewicza. Pogorzelec nie miał gdzie się schronić i parafianie pozwolili na chwilowe zamieszkanie na plebanii z myślą, że Wasylkiewicz odbuduje się i opuści dom parafialny. Jednak stało się inaczej Wasylkiewicz coraz bardziej zakorzenił się na plebanii i po kilku latach, gdy ksiądz Wykrota zamieszkał na plebanii, Wasylkiewicz zażądał, aby ksiądz zapłacił mu czynsz za mieszkanie. Parafianie nie roztropnie postąpili, zaczęli walkę z Wasylkiewiczem i sprawa oparła się o sąd. Ponieważ Wasylkiewicz miał poparcie Władz, sprawa została przegrana dla parafii, a Wasylkiewiczowi przyznano na własność notarialnie całość plebanii wraz z zabudowaniami gospodarczymi.

W roku 1965 odbyła się wizytacja kanoniczna przeprowadzona przez J.E. ks. Biskupa Andrzeja Wronkę. Osiedla w tym czasie rozrosły się i zamieszkiwało je kilka tysięcy ludzi. Po wizytacji Kuria Arcybiskupia Wrocławska ustanowiła wikariuszem samodzielnym w Warzeniu ks. Józefa Kukulskiego wraz z pomocnikiem ks. Józefem Gorczycą, który na tej placówce pracował do 1967 r.

W październiku 1966 r. odbyły się w parafii Warzyń misje św., które prowadzili OO. Redemptoryści – o. Łukasz wraz z pomocnikiem. Frekwencja na Misjach była piękna, przy sprzyjającej pogodzie.

W tym samym roku nastąpiła kradzież kościoła parafialnego i profanacja Najświętszego Sakramentu. Złodzieje połamali naczynia liturgiczne – kielichy, monstrancję, ornaty. Ukradli dywan, a Najświętszy Sakrament rozsypali na zewnątrz Kościoła.

Rok 1967

Ksiądz Kukulski miał wielkie trudności w organizowaniu parafii. W lutym tegoż roku sposobem gospodarczym parafianie założyli w kościelne centralne ogrzewanie. W lecie tegoż roku ksiądz Józef Gorczyca zginął tragicznie, topiąc się w Bałtyku. Zwłoki przywieziono do Warzynia. Tutaj odbyły się uroczystości pogrzebowe przy udziale K.E. Ks. Biskupa Pawła Latuska i ponad 100 księży. Ciało przewieziono do miejscowości rodzinnej do woj. Rzeszowskiego. Od września tego roku został dany do pomocy ks. Ryszard Turski. Obaj z księdzem Kukulskim nie mogli się pogodzić, wynikały różne nieporozumienia, które nawet wywlekano na ambonę, podczas nabożeństw. Wskutek tego nieporozumienia powstały w parafii dwa obozy. Zrozumiałą jest rzeczą, że funkcjonowanie parafii w takich warunkach było anormalne. Dlatego potrzeba chwili wymagała, aby nastąpiła zmiana personalna w parafii. Następcą księdza Kukulskiego został Ks. Jan Kwasik, któremu do pomocy Kuria Arcybiskupia przydzieliła ks. Stanisława Kałużnego.

Rok 1968

Praca w powaśnionej parafii nie należała do łatwych. Ludność przybyła z różnych stron. Środowisko robotnicze – część inteligencji. Ksiądz Kukulski mieszkał kątem na byłej plebanii, drugi ksiądz – wikariusz mieszkał u innych parafian. Na to samo miejsce wprowadzili się nowi księża. Stan ten trwał do połowy 1968 r.Od tego czasu zrobiła prywatną umowę na kupno małego gospodarstwa rolnego od gospodyni Witkowskiej Marii, z przeznaczeniem na plebanię. Ponieważ był to okres kiedy Kościół nie mógł nabywać własności nominalnej, dlatego trzeba było zrobić umowę na osobę ks. Jana Kwasika, co uczyniono.

Tylko częściowo spłacono sumę pieniężną p. Witkowskiej. Umowa bowiem opiewała na sumę 250 tys. złotych. Zapłacono 150 tys., pozostało do zapłaty 100 tys. złotych.

W domu parafialnym poczyniono wiele prac – założono centralne ogrzewanie, kanalizację, wodę bieżącą, łazienkę i ubikację, chodnik do plebanii. Kościół był w stanie opłakania godnym. Najpierw trzeba było zrobić dostęp do Kościoła. Wierni idąc do kościoła grzęźli w grząskiej glinie w czasie roztopów wiosennych i szarug jesiennych. Wierni razem z Księdzem Kwasikiem robili płytki cementowe a najpierw wywieźli ogromną ilość ziemi na zewnątrz dziedzińca kościelnego. Praca przy robieniu chodników nie była łatwa, bowiem nie było środków finansowych, wierni szli niechętnie do pracy społecznej, a nie było czym płacić, z ledwością wystarczało na zakup materiału. Zrobiliśmy kilka tysięcy płytek na chodniki a robili je przeważnie ci sami parafianie. Do najbardziej aktywnych zaliczali się parafianie: Pańczak, Radziejewski, Krzystyniak, Gajek, Juchniewicz, Zakrzewski Stefan, Kasprzak Józef, Drozd, Wasylkiewicz Władysław i inni. Zrobiliśmy również podium cementowe do odprawiania Mszy św. w czasie upałów letnich.

Kościół był zaniedbany do ostateczności. Właściwie po wojnie nie się nie robiło. Jak już wyżej było powiedziane zrobiono centralne ogrzewanie. Kocioł ogrzewczy zainstalowano w zakrystii, tam gdzie znajdowała się bielizna kościelna i … ? Zrozumiałą jest rzeczą, że wszystko gwałtownie niszczało. Pilnie trzeba było zabrać się do budowy kotłowni.

Rok 1969

Wiosną tego roku rozpoczęliśmy budowę kotłowni do centralnego ogrzewania. Lecz brakowało salek katechetycznych – nie było gdzie uczyć religii. Nie mieliśmy pozwolenia na tego rodzaju inwestycję. Przy sposobności budowy kotłowni, na którą było pozwolenie, zaczęliśmy kopań fundamenty pod nowe salki związane bezpośrednio z kościołem.Jedną salkę połączyliśmy z kościołem przez przerobienie z okna drzwi. Gdy Władze dowiedziały się o budowie bez pozwolenia, było już za późno, salki były pod dachem, brakowało tylko wykończenia. W późniejszym terminie zrobiliśmy plany na wybudowanie salki, aby formalności stało się zadość. Teraz trzeba było wiele włożyć wysiłki, aby je uruchomić i wyposażyć w potrzebne sprzęty do prowadzenia religii. Salkę jedną wykorzystujemy do celów liturgicznych podczas większej uroczystości. Przenieśliśmy również kocioł centralnego ogrzewania do kotłowni. Poświęcenia nowych salek i kotłowni dokonał J.E. Ksiądz Biskup Paweł Latusek, w niedzielę dnia 4 grudnia b.r.

Rok 1970

W tym roku przyszła kolej na malowanie kościoła. Brak instalacji elektrycznej nie pozwalał na tę czynność. Druty elektryczne wisiały w powietrzu. Często zdarzały się spięcia wskutek czego brak światła w kościele. Trzeba było przeprowadzić najpierw instalację w całym kościele. Zrobiliśmy instalację podtynkową w rurkach z przewodami miedziowymi.Malowania dokonał p. Wrosiński z Wrocławia wraz ze swoim pomocnikiem p. Bartoszewiczem. Według projektu przedstawionego przez p. Wrosińskiego zatwierdzonego przez Wojewódzkiego Konserwatora we Wrocławiu i przez Kurię Arcybiskupią Wrocławską zostały namalowane postaci Świętych i błogosławionych polskich.

Poświecenia polichromii kościoła dokonał J.E. Ksiądz Biskup Andrzej Wronka dnia 5 listopada 70 r. W tym roku sprawiliśmy do kościoła ołtarz twarzą do ludu, dwa żyrandole i inne drobne przedmioty.

W kościele filialnym w Radeczu również dokonaliśmy: remontu wieży kościelnej – pokrycie blachą ocynkowaną, trzy klęczniki, ołtarz twarzą do ludu.

Rok 1971

Krótka charakterystyka parafii:
Parafia nowotworząca się, bardzo trudna. Ludność przybyła w większości z pobliskich wiosek. Parafia robotnicza, część inteligencji. Ofiarność bardzo słaba. Wszystko, co się zrobiło było wynikiem przemyślności księdza i jego własne dochody z kolędy, zaduszek, opłatków a nawet z intencji. Ofiara indywidualna nienznacza, sporadyczna. Na dom parafialny ofiarę złożyło po 500 zł około 30 rodzin. Absencja w kościele podczas niedzielnej i świątecznej Mszy św. dochodzi do 60%. W każdą niedzielę i święta uczestniczy regularnie we mszy św. 30-35%.
Brak odpowiedzialności wielu rodziców za wychowanie dzieci i młodzieży. Pijaństwo posunięte dość daleko. Wiele rozbitych małżeństw w każdym bloku kilka rodzin. Materializm praktyczny po konsumpcjonizm dają o sobie znać. Znieczulica na potrzeby innych ludzi.Wykorzystuje się wszelkie dostępne środki duszpasterskie. Przeprowadza się katechezy dzieci i młodzieży, godziny duszpasterskie, spotkania z rodzicami, kazania na temat wychowania, rozmowy w czasie kolędy, nawiązuje się kontakty z obojętnymi, wyświetla się filmy dźwiękowe o tematyce religijnej. W ciągu roku przeprowadzamy dwa razy rekolekcje dla wszystkich stanów. Jest stworzony punkt poradnictwa rodzinnego. Robi się spotkania z poszczególnym grupami. Ostatnio organizuje się rocznice ślubu. W tym roku sprawiliśmy do kościoła kilka ornatów, kapę białą, trochę bielizny. Oprócz tego zrobiliśmy instalację radiofonii w kościele oraz przewód na zewnątrz kościoła, aby móc odprawiać Msze św. na dworze przez mikrofon. Równocześnie kupiliśmy nową aparaturę wraz z trzema mikrofonami.Od 1. III parafia uznana przez Władze Państwowe za jednostkę samodzielną.

Rok 1972

Chociaż kościół został odmalowany nie było funduszów na urządzenie zakrystii. Z tym trzeba było poczekać trochę. Przyszedł wreszcie na to czas w roku 1972. Zrobiliśmy całkowity remont zakrystii. Zakrystia dotychczas była bez osobnego wejścia, co utrudniało w pracy, gdyż trzeba było wejść do zakrystii wykorzystując do tego sklepienie okienne. Wyrzuciliśmy wszystkie rupiecie starych mebli, zrobiliśmy posadzkę cementową, odmalowaliśmy zakrystię, zbiliśmy (?) nowe meble oraz położyliśmy linoleum na podłogę.

Rok 1973

Rok nieszczęśliwy dla parafii. Ksiądz wikariusz Zenon Suchodolski, który przyszedł do parafii 1 lipca 1972 r. zachorował i poszedł na urlop zdrowotny. W dniu 20 I w czasie kolędy duszpasterskiej na ul. Zwycięstwa ks. Proboszcz Jan Kwasik złamał nogę i został odwieziony do szpitala w Brzegu Dolnym. Zastępcą w czasie choroby obydwu księży został ks. Adam Poręba.W dniu 23 kwietnia b.r. o godz. 10.00 odbyła się uroczystość przyjazdu Księdza Biskupa do naszej parafii. Była to wizytacja kanoniczna połączona z udzieleniem Sakramentu Bierzmowania. Wizytującym i udzielającym Sakramentu był J.E. Ksiądz Biskup Dr. Prof. Wincenty Urban, Wikariusz Generalny Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej. Wizytacja wypadła dobrze. Do Sakramentu Bierzmowania przystąpiło 800 młodzieży.

W Dekrecie powizytacyjnym znajdującym się w archiwum parafialnym oprócz pozytywnej oceny działalności duszpasterskiej kapłanów, Kuria Metropolitalna zaleciła w dalszym ciągu pracować usilnie nad integracją parafii i w miarę możliwości zwrócić uwagę na katechizację dorosłych wykorzystując w tym celu różne okazje: chrzest dziecka, katecheza przedszkolna, katechumenat przedmałżeński itd. Przygotowanie do uroczystości wizytacji kanonicznej spoczywało na Księdzu Adamie Porębie, współpracowniku tutejszej parafii. Drugim wikariuszem był Ksiądz Zenon Suchodolski, który często chorował. Z tej przyczyny przebywał w parafii tylko jeden rok. Z końcem czerwca parafia pożegnała księdza Suchodolskiego, a na jego miejsce został mianowany Ksiądz Kazimierz Kosicki. Ks. Kosicki pracował w parafii tylko jeden miesiąc. W czasie urlopu wyjechał do RFN i pozostał na stałe. W tym roku parafia dokonała remontu ogrodzenia przy kościele oraz sprawiono do zakrystii nowe meble, a na podłogę położono gumoleum. Komunii św. w ciągu roku udzielono 46 tys.

Rok 1974

Na początku tego roku za zgodą Kurii Metropolitalnej Wrocławskiej parafia zamieniła dom, w którym mieszkali księża oddalony od kościoła około 1 km, na byłą plebanię. Zamiana została dokonana między księdzem Janem Kwasikiem proboszczem tej parafii, a Piotrem Wasylkiewiczem, zamieszkującym na obecnej plebanii. Ponieważ na plebanii odległej od kościoła nie było wody (wodę pobieraliśmy od sąsiada) p. Piotr Wasylkiewicz zażądał, aby na podwórzu wykopać studnię – to był warunek zamienny. Prace związane z budową studni pociągnęły za sobą nowe koszty w wysokości 15 tys. złotych
Po usunięciu tej przeszkody dokonaliśmy formalności zamiany oby posesji przez Urząd Notarialny w Wołowie. Ponieważ plebania była zapisana na osobę Księdza Jana Kwasika trzeba było dokonać podwójnego zapisu – raz między księdzem a p. Wasylkiewiczem, a drugi raz dokonać aktu darowizny na rzecz parafii. Całkowity koszt przepisu pokrywała parafia. Wynosił on ponad 30 tys. złotych. Zdobyta plebania była całkowicie zdewastowana. Trzeba było zaczynać od zera. Kapitalny remont jak: wymiana wszystkich okien, drzwi, instalacji elektrycznej, poprawa dachu, doprowadzenie wody z sieci miejskiej, założenie rynien na całym budynku wynosił sumę około 100 tys. złotych
Oprócz tego na dachu kościoła parafialnego została założona nowa instalacja odgromowa wartości 5 tys. złotych. Ofiarę na te prace złożyli parafianie indywidualnie, część zaś z funduszów kasy parafialnej oracz osobistych pieniędzy księdza proboszcza. Komunii św. rozdzielono w tym roku 44 tys.

Rok 1975

Ten rok rozpoczął się również pod znakiem remontów. Do 1965 r. kościół na Warzeniu był filią Brzegu Dolnego. Tę część parafii traktowano po macoszemu. Nic dziwnego, że zaniedbania pod względem duchowym i materialnym były ogromne.
Na plebanii nie było kanalizacji ani łazienki. Nic dziwnego, że w tym czasie sprawa dojrzała do tego, by stworzyć pewne warunki potrzebne do higieny osobistej. Dlatego zbudowano szambo obok plebanii, a następnie przeprowadzono kanalizację i urządzono łazienkę z ubikacją, wanną i osobnym prysznicem. W lipcu tego roku odszedł na samodzielną placówkę ksiądz Adam Poręba. Do pomocy został przydzielony ksiądz Henryk Drewniok. W tym roku została wykonana elewacja plebanii. W tym celu najpierw zbito stary tynk aż do cegły, a następnie położono nową elewację
Poważna praca na którą należy zwrócić uwagę to wykonanie ogrodzenia całej posesji plebanii. Zrobiono podmurówkę, a następnie założono słupki metalowe, a następnie przypięto siatkę 400 m bieżących – wysokości 1.70 cm. Wartość wykonanych prac wynosiła ponad 120 tys. złotych.Do Komunii świętej przystąpiło 162 dzieci. Komunii świętych udzielono w tym roku 41.500

Rok 1976

Rok ten nie należał do łatwych. Prace duszpasterskie pochłaniają bardzo wiele czasu. Katechizacja i troska o dobro duchowe wiernych wymaga wiele wysiłku duszpasterzy.W tym roku dużą uwagę skierowaliśmy na kościół parafialny. W dekrecie powizytacyjnym Kuria Metropolitalna zaleciał zrobić nowe ławki. Dotychczasowe ławki zupełnie się rozpadły. Była to również poważna inwestycja. Ławki wykonał ze swego materiału p. Wierciszewski Leopold z Brzegu Dolnego. Oprócz tego parafia otrzymała nakaz z Urzędu Miasta i Gminy w Brzegu Dolnym wykonanie elewacji kościoła parafialnego. Powyższe prace wynosiły dość dużą sumę – to ponad 300 tys. złotych.

Prace elewacyjne wykonał p. Cierpisz Jan i Bochenek Stanisław – obaj z Brzegu Dolnego. Założono również rynny na dachu całego kościoła. Uzupełniono również brakujące dachówki na dachu kościoła.

10 października b.r. o godz. 16.00 odbyła się uroczystość udzielenia Sakramentu Bierzmowania naszej młodzieży. Szafarzem Sakramentu był J.E. Ksiądz Biskup dr. Józef Marek sufragan wrocławski. Do Sakramentu Bierzmowania przystąpiło 380 osób. Ksiądz Biskup Marek poświęcił nowe ławki oraz elewację Kościoła.

W dniu 23 XII całe miasto przeżyło chwilę grozy. Parę minut po godzinie 5-tej nastąpił wybuch cysterny, który spowodował dość znaczne szkody w zakładzie, w budynkach mieszkalnych oraz spowodował dość znaczne szkody na plebanii, a szczególnie w kościele parafialnym w Brzegu Dolnym, jak również w Radeczu.

Z powodu wynikłych szkód z inicjatywy parafii zwołano komisję mieszaną złożoną z przedstawicieli PZU, Rokity , Kurii Metropolitalnej we Wrocławiu oraz księdza proboszcza Jana Kwasika. Sporządzono protokół, a następnie inż. Mgr. Franciszek Sobociński sporządził kosztorys pozostałych szkód. PZU wypłacił tylko grosze w stosunku d kosztorysu. Parafia domaga się wypełnienia sumy uwidocznionej w kosztorysie. Sprawa w toku.

Do I Komunii świętej przystąpiło w tym roku 158 dzieci. Komunii świętych w ciągu roku udzielono 45.500

Rok 1977

Drugi rok przygotowania do uroczystości 600 lecia przebywania cudownego Obrazu M.B. na Jasnej Górze. Czyni się wysiłki duszpasterskie do przeżycia tego roku w łasce Bożej. Czyni się wielkie wysiłki, aby nie dopuścić do odejścia od Boga i laicyzacji, jaką niesie dzisiejszy świat. W tym roku również sprawa dojrzała do tego, aby zakończenie remont plebanii. Z wielkim trudem zdobyliśmy grzejniki żeliwne, rury, aby założyć centralne ogrzewanie na plebanii. Centralne ogrzewanie włączyliśmy za pozwoleniem Nadodrzańskich Zakładów Przemysłu Organicznego „Rokita” do sieci ogrzewczej. Doprowadzenie przewodów do plebanii oraz zainstalowanie centralnego ogrzewania na plebanii – ogólny koszt wynosi 90 tys. złotychNa koniec zrobiono na plebanii boazerię oraz pomalowano plebanię. Ogólny koszt 30 tys. złotych. Na korytarzach plebanii w pokoju jadalnym oraz w pokoju nad jadalnią położono gumoleum. Jesienią tego roku odszedł na samodzielną placówkę ks. Henryk Drewniok. Nowym pomocnikiem został ksiądz Krzysztof Stabrawa.

Rok 1978

Rok III przygotowania do Jubileuszu 600-lecia Obecności Obrazu M.B. na Jasnej Górze. Hasłem tego roku „Rodzina Kościołem domowym”. Wszystkie wysiłki duszpasterskie koncentrują się w tym kierunku, aby zabezpieczyć rodzinę przed utratą wiary, jaką niesie ateistyczny świat przez środki masowego przekazu, laicyzację, alkoholizm, demoralizację, narkomanię młodzieży i młodocianych. W tym celu skierowaliśmy swoje wysiłki na katechizację. Wprowadziliśmy nabożeństwa misyjne. Kółka różańcowe ofiarowały swoje modlitwy i ofiary pieniężne wysłane do Ośrodka misyjnego w Warszawie – 3250 zł.Oprócz tego na spotkaniach z inteligencją katolicką omawialiśmy sprawy rodziny. Inteligencja powinna promieniować na swoje otoczenie. Zainteresowano się rodzinami, które przybyły do nowowybudowanych bloków Warzyń II. Nawiązano z nimi kontakt w czasie wizyty duszpasterskiej. Szczególnie zwrócono uwagę na uczestnictwo we Mszy św. oraz w katechezie parafialnej. Do nowego budownictwa przybyły w większości młode małżeństwa wyrzucone ze swoich środowisk tutaj zostały zagubione. Robimy wszystko, aby te małżeństwa na nowo się odnalazły. Częściowo nasze wysiłki zostały uwieńczone powodzeniem. Znaczna część młodych małżeństw nawiązała kontakt z parafią, bierze czynny udział w życiu parafialnym.

Latem tego roku kościół filialny w Radeczu został pokryty blachą ocynkowaną oraz założono nowe rynny. Potrzeba ta zrodziła się w wyniku wybuchu cysterny w Rokicie. Łupek dachu, którym był pokryty kościół został dość znacznie uszkodzony i nie było innego sposobu, jak tylko pokrycie kościoła blachą. Koszt inwestycji przekroczył 120 tys. złotych.

Od dłuższego czasu duszpasterze myśleli o przystosowaniu budynku gospodarczego do potrzeb katechezy. Jednak trudności wynikały stąd, że niełatwo było o zdobycie materiału na ten cel oraz brakowało odpowiednich fachowców w tym zakresie. Po zdobyciu odpowiednich materiałów i wykonawców zdecydowałem się na adaptację dwóch salek katechetycznych. Jedno pomieszczenie na salkę posiadało sklepienie, gdyż w tym miejscu znajdowała się obora.

Do drugiej salki trzeba było zrobić sklepienie. W tym celu zostały zakupione trawersy, pręty zbrojeniowe i po cichu przystąpiliśmy do wykonania zamierzonej pracy. Głównych wykonawcą był p. Jan Głowacki z Brzegu Dolnego. Równocześnie zainstalowaliśmy centralne ogrzewanie włączając je do magistrali c.o. Rokita. Wartość tych prac wynosi 40 tys. złotych. Dzięki Bogu mamy dwie piękne salki, w których nasza młodzież i dzieci mogą pobierać naukę religii i przeżywać tajemnice Boże. Gdy prace te zostały zakończone (pozostało tylko malowanie) dowiedziały się o tym Władze Urzędu Miastu i Gminy. W wyniku tego został powiadomiony Urząd do Spraw Wyznań we Wrocławiu. Urząd Miasta i Gminy przesłał do parafii pismo zakazujące dalszych prac, gdyż przez te są nielegalne, wykonywane bez pozwolenia Władz.

Niedługo po tym przybył na miejsce Naczelnik Miasta i Gminy p. Augiewicz i Kierownik do Spraw Wyznań p. Malik. Po rozmowie z Księdzem proboszczem Janem Kwasikiem, nastąpiła wizja lokalna w wyniku czego obaj Panowie stwierdzili, że Ksiądz zrobił szkołę. Finał tej sprawy zakończył się pismem przepraszającym p. Wojewodę Wrocławskiego za samowolę.

W maju tego roku zostały wykonane dwa dzwony przez Firmę p. Eugeniusza Falczyńskiego z Doromyśla. Jeden dzwon nosi imię Maryja, a na odwrocie dzwonu napis „W dowód wdzięczności Królowej Polski w 600-lecie Jej Obecności w Narodzie Polskim – Parafia Wszystkich Świętych Brzeg Dolny R.P. 1978.” Drugi dzwon nosi imię „Jan” z napisem: „W 10-lecie pobytu księdza Proboszcza Jana Kwasika w parafii Wszystkich Świętych w Brzegu Dolnym 1967-1977”. „Miłujmy się nawzajem” Koszt dzwonów – 200 tys. zł.

W tym roku została również wykonana polichromia kościoła parafialnego oraz założono cztery okna metalowe w miejsce zniszczonych drewnianych. Wartość prac 40 tys. zł.

W dniu 10. X. B.r. o godzinie 16.00 odbyła się uroczystość udzielenia Sakramentu Bierzmowania. Ten Sakrament przyjęło 353 młodzieży. Szafarzem Sakramentu był J.E. Arcybiskup Metropolita Wrocławski ks. Dr Henryk Gulbinowicz. Pogoda w tym dniu była bardzo słoneczna i było bardzo ciepło. Z tego względu uroczystość się udała. Gdy nie ma pogody szczupłość miejsca w kościele i ogromny tłok utrudnia sprawne funkcjonowanie uroczystości. Po skończonej uroczystości J.E. Ksiądz Arcybiskup Metropolita dokonał poświęcenia dzwonów oraz poświęcił salki katechetyczne. W budynku gospodarczym zostały zaadoptowane dwa garaże.

Rok obecny był bardzo pracowity. Oprócz wyżej wymienionych prac zostały dokonane inne prace melioracyjne rowu, znajdującego się za ogrodzeniem kościoła a należącym do naszej posesji, założono kręgi wykonano ubikacje dla potrzeb dzieci i wiernych. Ogólny koszt tych prac wynosi 20 tys. zł.

Dnia 16.X. b.r. cała parafia przeżyła chwile ogromnych radości z powodu wyboru na tron papieski J.E. Księdza Kardynała Karola Wojtyły. W tym dniu biły dzwony, a w następnym dniu została odprawiona Msza św. jako dziękczynne Te Deum z okolicznościowym kazaniem na temat Osoby Ojca św. Jana Pawła II i papiestwa. Wielu wiernych przyjęło Komunię świętą w intencji Ojca świętego.

Rok 1980

Kościół parafialny pw. Wszystkich Świętych przy ul. Naborowskiej w Brzegu Dolnym mógł pomieścić do 400 osób, co z końcem lat siedemdziesiątych było już wysoce niewystarczające dla rosnącej liczby wiernych w tej wspólnocie. Parafia obejmowała osiedla Fabryczne i Warzyń, z liczbą około 7 tys. wiernych. W tym czasie nastąpiła wzmożona rozbudowa obydwu osiedli, co było następstwem intensywnego rozwoju Zakładów Chemicznych „Rokita”. Zaistniała zatem pilna potrzeba budowy nowej świątyni.

14 kwietnia 1980 roku przyszła wiadomość od Metropolity Wrocławskiego o wydaniu przez Wojewodę Wrocławskiego zezwolenia na budowę kościoła. Od pierwszej chwilii proboszcz parafii ks. Jan Kwasik potraktował sprawę budowy kościoła bardzo poważnie. Zaczął załatwiać związane z tym formalności, których było wiele, tj. wykonanie projektu kościoła, zezwolenia na dołączenie sieci ciepłowniczej, elektrycznej i gazowej… Od tego momentu zaczęto gromadzić potrzebne materiały budowlane. Projekt kościoła wykonał w szybkim tempie mgr inż. Adrian Szendzielorz z Siemianowic Śląskich. On również zaprojektował jego wnętrze. Projektw ogólnym zarysie był gotowy jesienią. 9 września został zatwierdzony przez Wrocławską Kurię Metropolitalną, a 5 grudnia Urząd Miasta i Gminy w Brzegu Dolnym wydał pozwolenie na budowę.

Rok 1981

Na wiosnę, z końcem marca zaczęto niwelować teren pod budowę kościoła, który wykorzystany został z ogrodu parafialnego. Usunięto drzewa owocowe. 13 kwietnia rozpoczęto wykopy pod fundamenty kościoła. „(…) grunt był bardzo grząski, spychacze topiły się po osie. Ten sam los spotykał samochody i pojazdy przewożące materiały budowlane. (…) W dniu 5 maja wykonano wykopy pod ławy kościoła. Zanim zaczęliśmy wylewanie ław, przeszła gwałtowna burza połączona z ulewnym deszczem, wskuteg czego wszystkie wykopy zostały zalane przez wodę aż po brzegi. Byliśmy zmuszeni wypompowywać wodę z rowów, a następnie pogłębić je do twardego gruntu.”
Pierwsze cegły położono 13 maja 1981 r. – pamiętnym dniu dla Polaków – dniu zamachu na Papieża Jana Pawła II. „(…) Po zalaniu ław i położeniu fundamentów mury rosły błyskawicznie. Nawet sceptycy, którzy patrzyli z daleka, poważnie potraktowali tę budowę. I oni zaczęli składać ofiary i przychodzili do pracy społecznie.” Kościół budowany był z ofiar pieniężnych parafian oraz dzięki ich ofiarnej spłecznej pracy. Codziennie przychodziło do pomocy 50-80, a w wolne soboty ponad 100 osób.

6 czerwca odbyła się na stadionie sportowym w Brzegu Dolnym uroczystość poświęcenia sztandaru rokickiej SOLIDARNOŚCI. Mszę św. odprawił oraz poświęcił sztandar ks. biskup Adam Dyczkowski – biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej. W uroczystości wzięło udział ok. 3 tys. osób – mieszkańcy, zaproszeni gości, przedstawiciele zakładów pracy, władze, księża z dekanatu wołowskiego. Taca zebrana podczas tej Mszy św. w całości ofiarowana została na budowę kościoła.

W lipcu odbyło się zalewanie pierwszego stropu oraz głównych schodów prowadzących do kościoła.

W niedzielę 8 listopada nastąpiło poświęcenie i wmurowanie kamienia węgielnego, przywiezionego z grobu św. Piotra w Rzymie przez księdza arcybiskupa Metropolitę Wrocławskiego Henryka Gulbinowicza. Uroczystości przewodniczył ks. biskup Tadeusz Rybak – biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej. Dzień był chłodny, pochmurny, padał deszcz. Uroczystość odbyła się wśród rusztowań. Nie było jeszcze dachu na kościele. Ksiądz biskup wmurował kamień węgielny oraz akt erekcyjny w filarze kościoła po prawej stronie ołtarza.

Przed zimą mury kościoła zostały oplecione wieńcem żelbetonowym i na tym etapie prace przerwano na czas zimy.

W niedzielę 13 grudnia na terenie całego kraju wprowadzono stan wojenny. Był to wielki wstrząs. Sterroryzowano cały naród, aresztowano działaczy Solidarności. Również kilku naszych parafian zostało internowanych. Przebywali oni w więzieniach w Paczkowie i Nysie.

Rok 1982

Na wiosnę prace ruszyły na nowo. Zakupiono część posadzki granitowej. W zimie Samodzielny Oddział Wykonawstwa Inwestycyjnego „SOWI” przy Zakładach Chemicznych „Rokita” wykonał konstrukcję stalową na dach kościoła. Latem została ona zainstalowana przy pomocy dźwigu sprowadzonego z Zagłębia Miedziowego. Dach ocieplono i pokryto papą. Położono posadzkę granitową na schodach oraz w części górnego kościoła, otynkowano wnętrze oraz zainstalowano okna drewniane i metalowe, instalację elektryczną, radiofoniczną, centralne ogrzewanie oraz instalację wodno-kanalizacyjną.

Rok 1983

Był to kolejny rok intensywnej pracy przy budowie kościoła. Wykonano wiele, m.in. dokończono wykładanie posadzki granitowej w kościele górnym i kaplicy, położono tynki zewnętrzne, wykonano i założono drzwi, sufit z daglezji, ławki dębowe. Równocześnie z tymi pracami zaczęto porządkować teren wokół kościoła, gdzie położono betonowe chodniki oraz nawieziono ziemi uprawnej, posiano trawę, zasadzono krzewy ozdobne i żywopłot. Parafia dla uzupełnienia braków finansowych rozesłała do Parafian cegiełki.
W czerwcu przybył do Ojczyzny z pielgrzymką duszpasterską Ojciec Święty Jan Paweł II. Z parafii Wszystkich Świętych na spotkanie z Papieżem we Wrocławiu wyruszyła piesza pielgrzymka pod przewodnictwem ks. Krzysztofa Sabrawy, w której uczestniczyło 500 osób.

Rok 1984

Uroczystego aktu konsekracji kościoła pw. Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym dokonał 11 listopada 1984 roku Jego Eminencja ks. kardynał Józef Glemp Prymas Polski przy współudziale ks. arcybiskupa Metropolity Wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i ks. biskupa Adama Dyczkowskiego, licznego grona kapłanów oraz rzeczy wiernych. Chociaż było przenikliwie zimno, w uroczystości uczestniczyło około 15 tysięcy wiernych, którzy przybyli nie tylko z okolicznych miast i wsi, ale także z różnych miejscowości całej Polski (głównie przedstawiciele NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”). Konsekracja kościoła pw. Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyła się bardzo napiętej atmosferze polityczno-społecznej, bowiem 23 dni wcześniej zamordowany został ks. Jerzy Popiełuszko. Najprawdopodobniej była to pierwsza konsekracja świątyni rzymskokatolickiej na ziemiach zachodnich, dokonana przez Prymasa Polski.
Księdza Prymasa oraz towarzyszących księży biskupów powitała procesja na czele z ks. proboszczem Janem Kwasikiem. Po ucałowaniu pacyfikału i pokropieniu wiernych, przedstawiciele parafii powitali dostojnych gości chlebem i solą. W kościele powitały gości dzieci, młodzież i dorośli. Odczytany również został telegram przesłany przez Ojca Świętego Jana Pawła II z Watykanu specjalnie na tę uroczystość. Ksiądz proboszcz Jan Kwasik – budowniczy świątyni – przedstawił krótką historię budowy kościoła, a następnie poprosił ks. Prymasa o konsekrację świątyni. Po jej dokonaniu kardynał Glemp wygłosił homilię, zwracając się do tysięcy wiernych zgromadzonych wokół naszej budowli.

Komentowanie jest wyłączone