Rok liturgiczny – to podstawowy rytm życia chrześcijanina.

Zbliżamy się do końca roku liturgicznego. Będziemy rozpoczynali nowy. Czym on jest i co on ma na celu? Celem roku liturgicznego jest głosić chwałę Bożą i uświęcać wiernych. Stąd też cała historia zbawienia, przekazana nam na kartach Biblii, wstawiona została w ramy jednego roku, byśmy mogli stopniowo odsłaniać całe Misterium Chrystusa. Centrum roku liturgicznego to Pascha Jezusa Chrystusa (przejście Jego ze śmierci do życia), do której prowadzi oczekiwanie na Jego pierwsze przyjście (Adwent), zwiastowanie o Jego poczęciu, Jego nadejście (Boże Narodzenie) oraz działalność Mistrza z Nazaretu. Przeżywamy więc w cyklu rocznym czas Adwentu, okres Bożego Narodzenia, czas Wielkiego Postu i Wielkanocy i najdłużej trwający – Okres Zwykły. Choć rok liturgiczny ma tyle samo dni i tygodni co rok kalendarzowy to jednak rozpoczyna się wcześniej – w końcu listopada lub na początku grudnia pierwszą Niedzielą Adwentu. Mój udział w roku liturgicznym, w czasie mojego życia, porównuję do spirali: kręcę się w kółko – ale każdy dzień jest na innym miejscu tego koła. Dostrzegam w tym chrześcijańską mądrość, polegającą na tym, że ten ruch w koło postępuje ciągle w górę – jak w spirali, to znaczy, że moje przeżycia roku liturgicznego z roku na rok są coraz głębsze, bardziej zrozumiałe dla mnie, wnoszące w moje życie kolejne, nowe wartości duchowe, dające mi szansę weryfikowania własnego postępowania. Zdaję sobie dzisiaj sprawę, że na kontemplację tych Bożych tajemnic mam nie jeden rok, ale tyle lat, ile Pan Bóg da mi żyć. Bo każdy rok jest okazją, bym na te wydarzenia spojrzał inaczej, nieco dojrzalej. Co roku dostrzegam, że byłem w jakimś sensie innym – inaczej przeżywałem Adwent, inaczej Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Inaczej także Okres Zwykły. Mogę o tym powiedzieć dzisiaj, już z perspektywy moich siedemdziesięciu lat życia.
Moje przeżywanie roku liturgicznego związane jest przez ostatnie dwadzieścia parę lat ze wspólnotą ludzi
podobnych do mnie, którzy przed laty rozpoczęli formację związaną z odkrywaniem na nowo wartości chrztu świętego. Żyję z nimi od Paschy do Paschy. Bóg, w każdym roku liturgicznym, daje mi do przeżycia coś nowego i pięknego dającego odczuć Jego wielką miłość do mnie. Chociażby w dwóch ostatnich latach – w poprzednim roku dał mi przeżyć udział w Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, gdzie posługiwałem jako Nadzwyczajny Szafarz Komunii Św. na Błoniach i w Brzegach k/Krakowa. W bieżącym roku natomiast uczestniczyłem w głoszeniu Dobrej Nowiny posłany na sześć dni, bez pieniędzy i innych zabezpieczeń, po dwóch (z klerykiem seminarium Redemptoris Mater w Warszawie) na ziemię mielecką do miejscowości Szczucin, Radgoszcz, Radomyśl Wlk. i Mielec. Jestem pewien, że w nadchodzącym roku liturgicznym przygotował dla mnie także coś wielkiego.
W szczególny sposób rok liturgiczny przeżywa się, uczestnicząc w Liturgii Godzin. Jest ona tak pomyślana, aby wszystkie pory dnia i nocy uświęcać przez uwielbienie Boga. Hymny i modlitwy wyrażają m.in. symbolikę danego okresu kalendarza liturgicznego a zawarte są w tzw. brewiarzu. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy „Zaleca się, aby i świeccy odmawiali brewiarz czy to z prezbiterami, czy na swoich zebraniach, czy nawet indywidualnie”. Od kilku lat odmawiam codziennie wraz z małżonką fragment Liturgii Godzin – Jutrznię rozszerzoną o czytania z Godziny Czytań.
W ciągu roku liturgicznego Kościół również wspomina męczenników i innych świętych. Poprzez przykład ich życia, pociąga wszystkich przez Chrystusa do Ojca, aby przez ich zasługi wyjednywać u Stwórcy wszystko, co dobre dla człowieka.
I wreszcie w roku liturgicznym znaczącą postacią jest Matka Boża. Bez niej nie zaistniałoby całe Misterium Chrystusa. Dlatego też Matka Boża jest obecna na przestrzeni całego roku liturgicznego. Już w Adwencie codziennie sprawowana jest msza św. roratnia. Jest to msza św. odprawiana ku czci Maryi Panny na pamiątkę tego, że przyjęła nowinę zwiastującą fakt, że zostanie matką Jezusa. Miesiącami szczególnie poświęconymi Maryi w roku liturgicznym są w Okresie Zwykłym maj, sierpień i październik a w Liturgii Godzin zaznaczona jest Jej obecność w czasie odmawiania Nieszporów w pieśni Maryi „Magnificat”. Tak więc rok liturgiczny i jego wielkie święta wyznaczają dla mnie i każdego wiernego przynależącego do Kościoła katolickiego, podstawowy rytm życia codziennego.
Zbigniew Stachurski

Komentowanie jest wyłączone