Rola małych wspólnot w parafii

Ostatnia wizytacja kanoniczna bp. Jacka Kicińskiego w parafii Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym zmobilizowała wiernych tej parafii przeżywających swoją formację katolicką w różnych wspólnotach istniejących w parafii do podjęcia prób przeżywania przynajmniej raz w kwartale dnia skupienia wszystkich wspólnot istniejących w parafii. Taki dzień zorganizowała już Droga Neokatechumenalna, Chór „Oremus” i ostatnio Akcja Katolicka. Spotkanie wspólnot rozpoczynało się uroczystą Eucharystią, gdzie w szczególny sposób, w czytania Słowa Bożego, włączali się członkowie danej wspólnoty. Słowo Boże głosił proboszcz lub zaproszony do parafii prezbiter. Po Eucharystii był czas na wspólne przebywanie świeckich ze swoim proboszczem przy skromnym posiłku, kawie czy herbacie. Był czas na wspólne rozmowy i dzielenie się swoimi doświadczeniami życia wspólnotowego. Następne spotkanie przygotowuje Żywy Różaniec.

W czasie ostatniego spotkania zwrócono uwagę na nikłe zainteresowanie ochrzczonych mieszkańców parafii problemami materialnymi (technicznymi) związanymi z funkcjonowaniem świątyni. Także potwierdzono widoczny spadek ilości parafian uczestniczących w niedzielnych Mszach św. Wg słów proboszcza tylko jedna piąta wspólnoty parafialnej przychodzi już w niedzielę do kościoła. Z własnej obserwacji widzę, że parafia traktowana jest przez wielu jako instytucja świadcząca usługi religijne a duszpasterze traktowani są jak urzędnicy. To zjawisko nie jest obce w wielu innych polskich parafiach. Stąd obserwując z niepokojem to zjawisko neopogaństwa w Kościele, duszpasterze na czele z biskupami, podkreślają wielkie znaczenie małych wspólnot w parafii.

Parafia to wspólnota wspólnot, gdzie każdy może znaleźć miejsce dla siebie. Gdzie każdy może spełnić się i znaleźć odpowiedź na egzystencjalne pytanie „Jaki jest sens mojego życia?”. Bycie we wspólnocie pomaga poznawać się wzajemnie nie tylko z imienia ale z codziennego życia, przeżywanych problemów, przeżywanych radości i smutków, co tak naprawdę prowadzi do nawiązywania więzi osobistych prowadzących do jedności w grupie. Pozwala także do kształtowania pozytywnej postawy względem drugiego człowieka – świeckiego jak i duchownego. Postawę taką określamy słowami „miłość w wymiarze krzyża”. To znaczy, taką miłość, która boli, która kosztuje samozaparcia (nadstawienie drugiego policzka, kochania nieprzyjaciela szeroko rozumianego). W czynnych wspólnotach następuje proces doskonalenia miłości do Boga i bliźniego, które tak szczegółowo omawiał Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze. Właśnie Zmartwychwstały Jezus Chrystus działający w małej wspólnocie uzdalnia jej członków do świadczenia „miłości w wymiarze krzyża” i „jedności”. A miłość tak rozumiana i jedność to znaki wiary, które od początku w Kościele działają cuda i pociągają innych do wiary. Zobaczcie jak oni się miłują – tak dziwiło się wielu pogan obserwując pierwsze wspólnoty chrześcijańskie. I wielu z pogan zapragnęło tak żyć jak chrześcijanie i dawało się ochrzcić. Sakrament chrztu był traktowany z pełną odpowiedzialnością i Kościół jako wspólnota mógł się rozprzestrzeniać na cały świat. Dzisiaj są więc potrzebne takie znaki wiary we wspólnotach. We wspólnotach świeckich ze służącymi im duchownymi. Uzdolnianie do życia wg zasad wiary chrześcijańskiej łatwiejsze jest w małych wspólnotach. Wspólnotach, gdzie życie duchowe opierać się będzie na Słowie Bożym i Liturgii przeżywanej we Wspólnocie braci, gdzie posługuje prezbiter.

Świadome uczestniczenie wiernych w małych wspólnotach, pozwoli im świadomie uczestniczyć w życiu parafialnym nie tylko tym duchowym ale również i tym materialnym na wzór pierwszych gmin chrześcijańskich. Dlatego też w dzisiejszej rzeczywistości, każdy duszpasterz przewidujący przyszłość parafii jest obecny fizycznie w posłudze małym wspólnotom. Tam bowiem następuje wieloletni proces formacyjny parafian. Widocznymi stają się stopniowo znaki jedności i miłości (agape) wśród członków małych wspólnot a tym samym parafia staje się parafią misyjną (podobnie jak w pierwotnym Kościele).

Bóg zawsze pierwszy inspiruje np. posyłając różnych swoich wysłanników. Takim Bożym posłańcem był w naszej parafii bp. Jacek Kiciński, który swoją obecnością i głoszonym Słowem Bożym ożywił członków wspólnot i duszpasterzy, zalecając przynajmniej raz w kwartale, organizować opisane wyżej wspólne spotkania formacyjne wszystkich grup parafialnych.

Rozpoczęty proces formacyjny więc trwa i oby był skutecznie kontynuowany w parafii a owoce będą na pewno w przyszłości widoczne.

Komentowanie jest wyłączone