Umieranie człowieka prowadzi do jego zmartwychwstania

Czyż tak bardzo miałoby mi zależeć na śmierci występnego – wyrocznia Pana Boga – a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył? [Ez 18,23]

Śmierć i życie – to dwa stany związane z naszym istnieniem. Jest rzeczą naturalną, że człowiek, w odróżnieniu od zwierząt, to ciało i dusza. W naturę człowieka wpisana jest, po grzechu pierworodnym, skłonność do zła, skłonność do popełniania grzechu. Stan duszy po grzechu to stan jej śmierci. Ale w człowieku istnieje silna potrzeba życia. Podświadomie każdy z nas wyczuwa więc potrzebę odnawiania się. Wewnętrzna, duchowa tęsknota za potrzebą życia, występuje w każdym człowieku, nawet u ateisty. Wypełnienie tych dążeń i tęsknot następuje dopiero w chrześcijaństwie. Chrześcijanin ma świadomość, że w momencie chrztu umarł w nim „stary człowiek” i stał się „nowym stworzeniem”. Jednak, ze względu na swoją słabość, nie jest w stanie żyć bez grzechu jak Bóg. Bóg nie chce śmierci człowieka. Dlatego, z miłości do każdego człowieka, posłał na ziemię Jezusa – Swego Syna, by On wszystkim ludziom ukazał, że możliwe jest porzucenie grzesznego życia; że jest możliwe przejście od śmierci do życia. Kto w to uwierzył – wybrał życie. Dlatego też Syn Boży odchodząc do Swego Ojca pozostawił ludziom Kościół Święty – Wspólnotę, w którym przez sakramenty otrzymujemy ciągle nowe życie. Nowe życie – to moje życie po nawróceniu. Po nawróceniu rozumianym jako zejście ze złej drogi i wejście na drogę właściwą. Do tego potrzebna jest wewnętrzna pozytywna przemiana. Początkiem takiej przemiany jest zawsze jakieś wydarzenie prowadzące mnie do odkrycia działania Boga w moim życiu.

Kościół w roku liturgicznym daje okazję do odkrywania takich wydarzeń. Szczególnym czasem do refleksji nad swoim wnętrzem, czasem do uporządkowania własnego życia duchowego jest czas Wielkiego Postu i Liturgia Wielkiego Tygodnia.  Okres ten prowadzi każdego z nas do przeżycia chrześcijańskiej Paschy. Pascha, to inaczej przejście ze śmierci do życia naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Dobrze przeżyta Pascha może być także moim przejściem do nowego życia, może być także moim zmartwychwstaniem. Dlatego w czasie od Środy Popielcowej do Niedzieli Palmowej mogłem uczestniczyć w nabożeństwach pasyjnych – Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali. Proboszczowie naszych parafii zadbali także, by Słowo Boże głoszone podczas rekolekcji wielkopostnych mogło dotrzeć do wszystkich, odczuwających potrzebę zmiany sposobu życia. Częściej niż zazwyczaj stwarzana była okazja do przyjęcia sakramentu pojednania i do adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie. W wielu parafiach prowadzona była przez świeckich ewangelizacja dla tych, którzy dawno zerwali więź z Panem Bogiem np. Kursy ALPHA, katechezy neokatechumenalne i inne przedsięwzięcia ewangelizacyjne. Dzisiaj, w dobie widocznego wśród ochrzczonych kryzysu wiary, wielką pomocą dla duszpasterzy i parafian pragnących nawrócenia, jest powrót do Tradycji. W kilku kościołach naszej archidiecezji, z inicjatywy proboszczów, prowadzone były w okresie Wielkiego Postu katechezy neokatechumenalne wzorowane na przepowiadaniu apostołów w początkowym okresie chrześcijaństwa. Ze słuchania rodzi się wiara. Zawiązują się grupy wiernych, którzy przyjmując kerygmat*) – uwierzyli w głoszone Słowo. W takich grupach zawsze co tydzień sprawowana jest pod przewodnictwem proboszcza lub wyznaczonego przez niego innego prezbitera liturgia Słowa Bożego i Eucharystia. Bracia z tych wspólnot w Wielkim Poście przeżywają w parafiach, w tym szczególnym okresie roku liturgicznego, skrutynia. Są one pewnymi etapami w dochodzeniu do wiary żywej. Jednym z takich etapów jest m.in. „Redditio symboli” [oddanie (zwrócenie) symbolu], czyli publiczne wyznanie wiary poszczególnych braci przed całą wspólnotą parafialną np. we Wrocławiu par. św. Franciszka z Asyżu i św. Augustyna. Bracia z takich wspólnot zdolni są również, na co dzień, czynnie uczestniczyć w życiu parafialnym pełniąc tam, w zależności od potrzeby, rożne funkcje pomocnicze w duszpasterstwie parafialnym np. prowadzą przygotowania kandydatów do bierzmowania, pełnią funkcje nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej, są animatorami grup parafialnych, przygotowują narzeczonych do sakramentu małżeństwa itp. Są to świadectwa ludzi, którzy w przeszłości umierając przeszli do życia. Otrzymali łaskę wiary i ożyli – nie swoimi siłami ale mocą Bożą. Spróbujmy to dostrzec, że ta rzeczywistość wokół nas istnieje. Niejednokrotnie znając tych braci osobiście, porównując ich poprzednią postawę do dzisiejszej, mogę powiedzieć, że w chrześcijaństwie umieranie człowieka (jego krzyż) zawsze prowadzi do jego zmartwychwstania, prowadzi do życia wiecznego.

Zbigniew Stachurski

__________________________________

*) kerygmat – jest pierwszym głoszeniem. Od niego zaczynali uczniowie, kiedy szli do ludzi, którzy nie znali Jezusa, albo nie wierzyli, że jest On Mesjaszem. Kerygmat rodzi bowiem wiarę. W czasie jego głoszenia wylewa się ona na słuchaczy. Pod jego wpływem niewierzący stają się wierzącymi, zamknięci na Jezusa otwierają się na Niego i uznają za swojego Pana. Z tego też powodu jest on najlepszym przepowiadaniem misyjnym. Dopiero po kerygmacie można uczyć o zasadach i prawdach wiary, bo on przynosząc łaskę wiary robi miejsce w człowieku na słuchanie i przyjmowanie całego chrześcijaństwa.

Komentowanie jest wyłączone